Przejdź do głównej zawartości

Utknąłem



 Dzisiaj wracam do pisania tekstu, który zacząłem w 2016 roku. Najwyższy czas, bo termin do końca miesiąca. Luz, myślę sobie, miałem przecież rozbudowany szkic. Miałem? Przez kilka godzin przeglądam dysk i jedynie szkic szkicu, nic co przypomina artykuł. Może jednak tylko mi się wydawało…

No trudno, myślę, napisze się od nowa. Otwieram czysty plik i próbuję. Ale… no znowu, sprawdzam dysk – to co było, wydaje się lepsze od tego, co się jawić zaczyna. A może jednak nie było? Nic a nic. Poza trzema stronami notatek nic nigdy więcej nie powstało?

Ponownie próbuję pogodzić się ze stratą. Pisanie jednak nie rusza. Pojawia się znana pokusa: rób coś innego, zapomnij. Jesteś zbyt głupi. Za mało wiesz, dlatego tylko zostały te notki. I niczego się przez te lata nie nauczyłeś.

Coś mi się wydaje, że dzisiaj będę mulił nad pustą kartką.

Komentarze

  1. Ja sobie powiesiłam zdanie znalezione i sparafrazowane u 3 różnych autorów, nie wiem który a może ktoś inny jest rzeczywistym, oryginalnym autorem, że : Pomyśl jak jest, jak być powinno, jak mogłoby nie być niż jest obecnie --> pomaga w zastojach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po prostu zmuszam się do siedzenia przed monitorem - po jakimś czasie coś zaczyna się dziać (czasami po kilku dniach)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Tej, dej.

Po nieudanych próbach poszukiwania funduszy na wydanie książki, którą stworzyli studenci w ramach edukacyjnego projektu, postanowiliśmy poszukać wsparcia bezpośrednio u ludu. tutaj link do zrzutki Dzięki za wszelkie wsparcie! Hej! Kto czytał książkę Nekrofilna produkcja akademicka , ten wie, że był pewien projekt ze studentkami i studentami. Próbujemy wydać to, co zostało wtedy stworzone. Od kilku lat. Teraz szukamy finansowania w sposób społeczny. Wiadomo, z perspektywy nowego myślenia o nauce, taka publikacja nie ma znaczenia. Dla mnie jest to ciekawy dokument. Nie ingerowałem w pojawiające się głosy. Jeszcze, co ciekawsze, niektóre autorki są dzisiaj "poważnymi" autoetnografkami publikującymi w tak zwanych topowych czasopismach. A wszystko, również moja przygoda z AE, zaczęła się od tego projektu. Edit: pojawił się wpis dotyczący naszej zrzutki: http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2019/06/jak-sobie-uzbierasz-to-wydasz.html tutaj zamieszczam komentarz: ...

Spłaszczenie listy czasopism nie jest rozwiązaniem

  Media donoszą: u pewnej osoby urywają się telefony. Trwają rozmowy, które przenoszą się na zmiany punktacji czasopism. Pozornie obiektywne kryteria hierarchizacji czasopism odchodzą w zapomnienie. Scopus czy Web of Science nie znają numeru telefonu do tego, kto decyzje podejmuje. I jak przystało na suwerena - swoją wolę czyni prawem. Akt władzy, czyniony w świetle, bez poczucia wstydu, sprawił, że mówienie o punktach wydaje się dzisiaj pozbawione sensu. Obrońcy hierarchii opartej na obiektywnych wskaźnikach piszą listy protestacyjne. Suweren nie rozumie o co chodzi - nie musi. Kto mu zabroni.

Obserwatorzy

Top Lista Najlepsze blogi

Najlepsze Blogi
zBLOGowani.pl
Konkurs blogów pisanych sercem